Blog > Komentarze do wpisu

Chwilowe pobudzenie

Jakiś smętny, deszczowy ten dzisiejszy dzień. Taki, że rzeczywiście w łóżku byłoby najwygodniej... Ale jak się nie ma co się lubi, to się jakoś pobudzić trzeba. Po trzech kawach postawiłam na słodycze. Wiem, że to pobudzenie jest chwilowe, ale dobre i to. Żadnych ostrych przypraw, papryczek chilli itp. pod ręką nie mam, a czekoladę tak, więc korzystam z tego co jest. To tak jak z aparatami fotograficznymi i smartfonami - niby aparaty robią lepsze zdjęcia, ale rzadko są pod ręką, więc większość osób 90 % fotek, albo i więcej, robi smartfonami. Ale smędzę. Chyba poszukam jakiegoś fajnego filmu w kinie do obejrzenia wieczorem. Tam jest na tyle głośno, że nie ma siły, żeby przysnąć, a czuję, że muszę coś zrobić dla poprawienia sobie humoru.

środa, 10 stycznia 2018, maryska631

Polecane wpisy